Menu
e-Sklep poleca
| Mocowanie ładunków - Vademecum kierowcy, załadowcy, kontrolera i pracodawcy |
 |
| 27,00 zł |
| do kosza - opis produktu |
|
|
|
03-12-2009 Zatrzymaj się przed przejazdem i żyj |
|
|
|
Był 6 września 2008 roku. Przez niestrzeżony przejazd kolejowych w
Schodni niedaleko Ozimka przejeżdżała skoda octavia. Kierowca nie
zauważył nadjeżdżającego pociągu pośpiesznego relacji Wrocław -
Olsztyn.
Doszło do zderzenia. Lokomotywa ciągnęła samochód
przez prawie 500 metrów. Na miejscu zginął 47-letni kierowca i jego
9-letni syn. To był najtragiczniejszy wypadek na przejeździe kolejowym
w ostatnim czasie na Opolszczyźnie.
Więcej szczęścia mieli
pasażerowie autobusu MZK, który w grudniu zeszłego roku wjechał pod
szynobus w Kubicach niedaleko Nysy. Autobus po zderzeniu z pociągiem
wypadł z drogi, przetoczył się przez rów i zatrzymał na sąsiednim polu.
W wypadku trzy osoby zostały niegroźnie ranne.
- Nasi kierowcy
nie potrafią bezpiecznie jeździć przez przejazdy kolejowe - przyznaje
Marek Florianowicz z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej
Policji w Opolu. - Zdarza im się nawet przejechać pod zamykającymi się
rogatkami.
Tak było na przykład na przejeździe kolejowym w
Większycach, na drodze krajowej nr 45 Opole - Racibórz. Internauta
przesłał nam zdjęcie (patrz strona 1), na którym widać, jak kierowca
zatrzymał się za szlabanem tuż przed pędzącym pociągiem. Jak napisał
nam internauta, który zrobił zdjęcie, kierowca jak gdyby nigdy nic
rozmawiał przez telefon komórkowy.
W całym kraju jest ponad 13
tysięcy przejazdów kolejowych. Na Opolszczyźnie - 645. Trzy na cztery
nie mają szlabanów. To właśnie na nich najczęściej dochodzi do
wypadków.
- Kierowcy ignorują znaki stop i sygnalizację świetlną - dodaje Marek Florianowicz. Policjanci
przestrzegają i radzą. Kiedy podjeżdżamy do przejazdu kolejowego,
należy zawsze i bezwzględnie się zatrzymać, nawet jeśli jest to
przejazd strzeżony, a rogatki są podniesione.
- Zapory mogą być zepsute albo dróżnik może zasnąć - przypomina Florianowicz. Natomiast
kiedy pociąg już przejedzie, czekamy, aż rogatki się podniosą, a
pulsacyjne czerwone światełko przestanie migać. Dopiero wtedy
bezpiecznie możemy wjechać na tory. - Upewniając się oczywiście przed
tym, czy na pewno żaden pociąg już nie nadjeżdża - mówi Marek
Florianowicz.
Tak samo robimy na przejazdach niestrzeżonych.
Dopiero kiedy upewnimy się na 100 procent, że pociąg nie nadjeżdża,
możemy przejechać przez torowisko. Policjanci apelują, żeby zatrzymywać
się również przed tymi przejazdami, których tory wyglądają już na
nieużywane.
W zeszłym roku na przejazdach kolejowych na
Opolszczyźnie doszło do pięciu wypadków. Trzy osoby zginęły, a pięć
zostało rannych. W tym roku doszło do dwóch takich wypadków. Dwie osoby
zostały ranne, na szczęście nikt nie zginął. Do wszystkich tych zdarzeń
dochodziło na niestrzeżonych przejazdach. Najbezpieczniejszy był rok
2007, w którym nie doszło do żadnego takiego wypadku.
|
|
|